Co Hitler sądził o islamie i muzułmanach?

Zwolennicy białego supremacjonizmu (ideologii „white power”) to bez wątpienia największa hołota, która po drugiej wojnie światowej przyssała się do ideologii Narodowego Socjalizmu i osoby Adolfa Hitlera. Ludzie ci – z wiadomych tylko im powodów – wmawiają całemu światu na przykład, że Adolf Hitler i Narodowy Socjalizm walczyli o „białą rasę” a termin Aryjczyk to synonim słowa „biały” (w znaczeniu: osobnik białej odmiany homo sapiens). Starają się oni przedstawić Hitleryzm jako ruch społeczno-polityczny stojący na straży „cywilizacji zachodniej” i walczący w obronie „tradycyjnych wartości”. Akolitów neonazizmu i białego supremacjonizmu zawsze też łączy fanatyczna wręcz pogarda i nienawiść do muzułmanów i szeroko rozumianego świata islamu objawiająca się ostatnimi czasy choćby poprzez podpalenia ośrodków dla uchodźców czy napaści z kijami bejsbolowymi na przechodzących ulicami azylantów.

Czy jednak sam Führer, do którego często ci ludzie się odwołują, podzielał ich islamofobię? Czy podzielał ich identytaryzm, europejski etnocentryzm i rasizm? Czy był admiratorem ich zachodniej cywilizacji, która od wieków stała w opozycji do świata islamu?

Przekonajmy się zatem, ile tak naprawdę wspólnego mają ze sobą współcześni neonaziści, utożsamiający się z ruchem white power, ze światopoglądem Adolfa Hitlera.

Co Adolf Hitler sądził o islamie i muzułmanach?

Waffen-SS, 13. Gebirgs-Div.

Największy kontrast pomiędzy dzisiejszą skrajną prawicą a Adolfem Hitlerem możemy zaobserwować na przykładzie ich stosunku do islamu i świata arabskiego. Hitler powiedział między innymi:

„Obydwa wyznania (tj. katolicyzm i protestantyzm) prowadzą misję w Azji i Afryce, w celu przyciągnięcia nowych wyznawców – praktyka ta daje bardzo umiarkowane rezultaty w porównaniu z rozwojem wiary mahometańskiej – gdy tymczasem w Europie tracą miliony prawdziwych wyznawców, których całkowicie zraża się do religijnego życia albo którzy po prostu idą swoją własną drogą.” – Adolf Hitler „Mein Kampf”

Ze względu na charakter „Mein Kampf”, która była skierowana do masowego odbiorcy, Hitler uderzył w tym fragmencie nie tyle w istotę religii, co w aspekt polityki wyznaniowej Kościołów rzymskokatolickiego i protestanckiego, czyli działalność misyjną. Podobną opinię, będącą jednocześnie krytyką zachodniego kolonializmu, wygłosił również pod koniec wojny:

„Czy ktokolwiek może zapewnić, że kolonizacja doprowadziła do wzrostu ilości chrześcijan na świecie? Gdzie są te nawrócenia na masową skalę, które wyznaczają powodzenie islamu? Tu i tam można znaleźć izolowane wysepki chrześcijan, chrześcijan z nazwy, to jest, raczej niż z przekonania: i to jest wymiar sukcesu wspaniałej religii chrześcijańskiej, stróża najwyższej Prawdy!” – Adolf Hitler „Polityczny testament Adolfa Hitlera”, monolog z 7 lutego 1945

W swoich prywatnych monologach Hitler przedstawiał islam jako religię bardziej wartościową od „fundamentu cywilizacji europejskiej” – czyli umiłowanego przez białych nacjonalistów judeochrześcijaństwa:

„Podobnie jak w islamie, nie ma żadnego terroryzmu w japońskiej religii państwowej, lecz wręcz przeciwnie, jest obietnica szczęścia. Ten terroryzm w religii jest produktem, pokrótce mówiąc, żydowskiego dogmatu, który upowszechniło chrześcijaństwo i którego rezultatem jest zasianie niepokoju i zakłopotania w ludzkich umysłach. Pewne jest to, że w królestwie wiary terrorystyczne nauki nie maja innego celu poza oderwaniem ludzi od naturalnie im danego optymizmu oraz wytworzenie w nich instynktu tchórzostwa.” – Adolf Hitler „Rozmowy przy stole”, monolog z 4 kwietnia 1942

W zacytowanym fragmencie wyłania się obraz judeochrześcijaństwa jako religii przymuszającej swoich wyznawców do wiary za pomocą strachu, a islamu jako religii dającej pierwszeństwo nagrodzie przed karą. To właśnie wątek nagrody stał się dominującym elementem w porównaniach między obydwiema religiami:

„Islam przynajmniej mógłby zachwycić wizją nieba. Ale kiedy wyobrażam sobie te mdłe chrześcijańskie niebiosa…” – Adolf Hitler „Rozmowy przy stole”, monolog z 13 grudnia 1941

W „Rozmowach przy stole” Hitler dokonał również ciekawej analizy mahometańskich zasad związanych ze świętem Ramadan oraz takich praktyk religijnych jak Wudu (rytualne ablucje) czy Adhan:

„Nakazy mówiące o myciu się, unikaniu pewnych napojów, przestrzeganiu postu w pewnych dniach, ćwiczeniach, wstawaniu o wschodzie słońca, wchodzeniu na szczyt minaretu – zostały wymyślone przez mądrych ludzi w celu utrzymania siły ciała. Jest to nic innego jak wezwanie do dzielnej walki.” – Adolf Hitler „Rozmowy przy stole”, monolog z 14 października 1941 (południe)

Przy innej okazji Hitler wypowiedział się następująco na temat islamu:

„Gdyby Karol Młot nie zwyciężył pod Poitiers to… z całą pewnością przyjęlibyśmy islam, naukę o nagrodzie bohaterstwa. Jedynie wojownik trafia do siódmego nieba! Germańskie rasy dzięki temu zdobyłyby świat.” – Adolf Hitler „Rozmowy przy stole”, monolog z 28 sierpnia 1942

Nie był to odosobniony przypadek. Walter Hewel, zadeklarowany Narodowy Socjalista, dyplomata bez przydziału, zwany „majordomusem” Führera, przytacza wręcz bliźniacze stwierdzenie Hitlera:

„Przeraża mnie to, że miliony osób wierzą w jego [Kościoła] ideologię albo – sądząc po ich działaniu – zdają się w nią wierzyć, bądź tylko zwyczajnie udają. Gdybyśmy zostali wyznawcami Allaha, rządzilibyśmy światem.” – Adolf Hitler

Natomiast Paul Schmidt, długoletni tłumacz Hitlera, stwierdził, że przywódca III Rzeszy często wyrażał opinie tego typu. [1] Odnieść można zatem wrażenie, że taka alternatywa – islam – podobała się Hitlerowi. Idea ta zakorzeniła się w nim prawdopodobnie pod wpływem lidera indyjskich muzułmanów, imama Agi Khana III, który podczas swojej wizyty w Niemczech jesienią 1937 roku spotkał się z Hitlerem w Berchtesgaden. W trakcie rozmowy, poruszającej sprawy polityczne ówczesnej Europy, lider muzułmanów indyjskich stwierdził, że narody europejskie zyskałyby, gdyby pod Poitiers zwyciężyli Arabowie: „W takim wypadku – kontynuował – Europa stałaby się muzułmańska, zachowałaby swoją jedność, a ludy mogłyby na tym starym kontynencie żyć w pokoju aż po dzień dzisiejszy.”  [2] Wypowiedź ta miała wywrzeć głębokie wrażenie na Führerze. Ahmed Huber przytacza również następującą wypowiedź Hitlera dotyczącą islamu i Mahometa: [3]

„Jedyną religią, którą szanuję, jest islam. Jedynym Prorokiem, którego podziwiam, jest Prorok Mahomet.” – Adolf Hitler

Podsumowując ten wątek: przesadą oczywiście byłoby twierdzić, że Hitler był jakoś szczególnie zafascynowany mahometanizmem, ale – w przeciwieństwie do współczesnych neonazistów – szanował tę religię i dostrzegał w niej szlachetność i wartości, które sam promował.

ss handschar

Stosunek Hitlera do Arabów i świata arabskiego

Jaki natomiast był stosunek Hitlera do szeroko pojmowanego świata arabskiego, którym to „cywilizacja zachodnia” ma w zwyczaju tak mocno pogardzać? W czasie swoich „Rozmów przy stole” Hitler wygłosił następujące opinie:

„Czasy arabskie to najpiękniejszy czas Hiszpanii, jeśli chodzi o kulturę, obyczaje i w ogóle. A potem przyszedł czas inkwizycji ze swoimi niekończącymi się okrucieństwami” – Adolf Hitler „Rozmowy przy stole”, monolog z 1 sierpnia 1942

„Także i rządy Arabów w Hiszpanii były czymś niebywale wytwornym. Wielcy uczeni, myśliciele, astronomowie, matematycy, jedna z najbardziej ludzkich epok – a zarazem niesamowita rycerskość. Kiedy potem pojawiło się chrześcijaństwo, wypada tylko powiedzieć – barbarzyńcy. Rycerskość Kastylijczyków to w rzeczywistości dziedzictwo arabskie.” – Adolf Hitler „Rozmowy przy stole”, monolog z 28 sierpnia 1942

„Będę pobożny! Będę naczelnikiem Tatarów! Arabowie i Marokańczycy już dziś wymieniają moje imię w swoich modlitwach!” – Adolf Hitler „Rozmowy przy stole”, monolog z nocy z 12 na 13 stycznia 1942

W 1939 roku, w trakcie rozmowy z Khalidem al-Hudem al-Garganim, specjalnym wysłannikiem władcy Arabii Saudyjskiej, Ibn Sauda, Führer zauważył, że jednym z powodów dla których Niemcy sympatyzują z Arabami jest to, że „wspólnie prowadzimy walkę przeciwko Żydom”. Hitler następnie przeszedł do kwestii Palestyny i sytuacji tam panującej, po czym stwierdził, że on sam nie spocznie dopóki ostatni Żyd nie opuści Niemiec. Khalid al-Hud zauważył, że Prorok Mahomet działał w ten sam sposób i udało mu się usunąć Żydów z Arabii.

Hitler i Mustafa Kemal Pasza Atatürk oraz Al-Hadżdż Muhammad Amin al-Husajni

Spośród bliskowschodnich działaczy politycznych przynajmniej dwie postacie wywarły silne, a zarazem pozytywne wrażenie na Hitlerze. Pierwszą osobą był Mustafa Kemal Pasza Atatürk, marszałek i wytrawny polityk, człowiek, który zmienił oblicze Turcji. Po raz pierwszy Hitler wymienił jego imię w mowie wygłoszonej 27 marca 1924 r. podczas własnego procesu w Monachium:

„Turecki generał Kemal Pasza sprzeciwił się rządowi centralnemu w Konstantynopolu. Posunął się tak daleko, że odmówił uznania świętej władzy najwyższej głowy muzułmańskiej religii. Tym, co ostatecznie sprawiło, że ten akt stał się legalny, był fakt, że osiągnął on wolność dla swojego narodu.”

Mimo że przytoczony fragment jest jedną wielką aluzją do puczu monachijskiego, to jednak przebija się w nim szacunek do osoby tureckiego polityka. Hitler cenił Atatürka za to, że pokonał on konserwatywną, tradycjonalistyczną, monarchistyczną, a zarazem teokratyczną Turcję i opierając się na nacjonalizmie, pchnął ją na drogę modernizacji. Jego kluczem do sukcesu – w opinii Hitlera – był dobry kontakt z masami oraz silna narodowa partia, na której później mógł oprzeć swoje rządy. Dla Hitlera Mustafa Kemal Pasza, podobnie jak Benito Mussolini, był wzorem wodza, wręcz mężem zesłanym przez Opatrzność, który potrafił zmobilizować wewnętrzną siłę narodu i poprowadzić go ku chwale. [4]

Drugą postacią był Al-Hadżdż Muhammad Amin al-Husajni, wielki mufti Jerozolimy, główny przedstawiciel panarabistów przy państwach Osi. Hitler spotkał się z nim dwukrotnie – pod koniec listopada 1941 r. oraz w lipcu 1942 r. Osoba arabskiego duchownego Hitlerowi przypadła do gustu. Jak sam zauważył: „W rozmowie wybitnie gra rolę chytrego, starego lisa. Aby zyskać czas do namysłu, nierzadko prosi o tłumaczenie najpierw na francuski, a następnie dopiero na arabski; a czasami bywa aż tak ostrożny, że prosi o zapisanie konkretnych punktów. Kiedy mówi waży każde słowo. Jego wyjątkowa wiedza stawia go na równi prawie z Japończykami.” („Rozmowy przy stole”, monolog z 1 lipca 1942) Ogólnie rzecz ujmując, Hitler uważał go za jednego z najważniejszych aktorów bliskowschodniej sceny politycznej.

Co warte podkreślenia, zarówno Atatürka jak i al-Husajniego, Hitler uważał za Aryjczyków [5] – rzecz kompletnie wykraczająca poza wąskie horyzonty myślowe przeciętnego neonazisty, oceniającego innych wyłącznie przez pryzmat ich etniczności.

W dniu 4 lutego 1945 roku Hitler przyznał, że „Europa powinna była prowadzić śmiałą politykę przyjaźni względem islamu.” („Polityczny testament Adolfa Hitlera”, monolog z 4 lutego 1945) Kolejne wypowiedzi precyzują to stwierdzenie. Hitler zaczął od krytyki europejskiego kolonializmu; dotyczyło to zarówno tych części świata, gdzie ludność europejska wyniszczyła rdzennych mieszkańców obu Ameryk i Australii, jak również tych, gdzie tylko podbiła miejscową ludność i zmusiła ją do posłuszeństwa. „Odczuwam o wiele większą sympatię wobec najbiedniejszego Hindusa, niż do któregokolwiek z tych aroganckich wyspiarzy. Prędzej czy później Niemcy będą wdzięczni, że nie partycypowali w walce o przetrwanie tego przestarzałego procederu (tj. kolonializmu), czego świat przyszłości by im najpewniej nie wybaczył.” Zdaniem Hitlera, kolonializm doprowadził jedynie do stworzenia: „sztucznych światów, bez duszy, kultury, czy własnej cywilizacji, które z tego punktu widzenia są niczym więcej jak odchodami.” („Polityczny testament Adolfa Hitlera”, monolog z 7 lutego 1945) Europejczykom nie tylko nie udało się wpłynąć na miejscową mentalność, kulturę, religię: „Hindusi pozostali Hindusami, Chińczycy Chińczykami, muzułmanie muzułmanami” lecz także nie wnieśli niczego nowego do tych cywilizacji poza takimi „darami jak fanatyzm, alkoholizm czy syfilis.” Inaczej rzecz ujmując miejscowi „posiadali cechy, które były bardziej wartościowe od tego, co mogliśmy im zaoferować i dlatego w gruncie rzeczy pozostali niezmienni.”

W ostatnim monologu, stanowiącym swego rodzaju podsumowanie poprzednich wywodów, Hitler stwierdził, że „po wojnie pomiędzy Niemcami a ludami równie odpornymi na żydowską zarazę, w tym także muzułmanami, będzie istniała przyjaźń i bliskość.” („Polityczny testament Adolfa Hitlera”, monolog z 2 kwietnia 1945). Dodał również, że „Japończycy, Chińczycy i muzułmanie zawsze będą nam bliżsi, niż na przykład Francja, nawet pomimo tego, że jesteśmy z nią złączeni więzami krwi.”

Podsumowanie

Postrzeganie Hitlera przez współczesnych neonazistów i identytarystów jako obrońcy wartości „białej cywilizacji europejskiej” jest niczym innym jak zwykłą historyczną ignorancją. To, co jest w tym wszystkim najbardziej irytujące, to próba przedstawienia Hitlera jako niemieckiej wersji Mojżesza a jego narodowosocjalistycznego przesłania jako europejskiego talmudyzmu, w którym tak zwana „biała rasa” pełni rolę „narodu wybranego”.

Który „obrońca cywilizacji zachodniej” powiedziałby: „Czasy arabskie to najpiękniejszy czas Hiszpanii, jeśli chodzi o kulturę, obyczaje i w ogóle. A potem przyszedł czas inkwizycji ze swoim nieprzerwanymi okrucieństwami” Odpowiedź: żaden. A Hitler powiedział.

Który „obrońca cywilizacji zachodniej” powiedziałby: „Japończycy, Chińczycy i muzułmanie zawsze będą nam bliżsi, niż na przykład Francja, nawet pomimo tego, że jesteśmy z nią złączeni więzami krwi.” Odpowiedź: żaden. A Hitler powiedział.

Który z dzisiejszych neonazistów nazwałby Araba czy Japończyka Aryjczykiem? Odpowiedź: żaden. A Hitler nazywał. Dlaczego? Ponieważ w światopoglądzie Hitlera (a przeto również w filozofii prawdziwych Narodowych Socjalistów) rasa nie była synonimem etniczności. Pojęcie rasy odnosiło się wyłącznie do grupy cech, które są tożsame dla pewnych ludzi. Potwierdza to cytat z książki „Wiara i Działanie na rzecz Hitlerjugend”: „Rasa oznacza umiejętność myślenia w określony sposób.” [6] Etniczność natomiast odnosi się do wspólnych korzeni. Ludzie, którzy mają ze sobą najwięcej cech wspólnych niekoniecznie muszą posiadać wspólne pochodzenie etniczne i vice versa.

Dlatego to nie pochodzenie etniczne, ale właśnie wspomniane cechy tworzą rasę. Czy immamentne cechy Aryjczyków, takie jak szlachetność, honor, odwaga, lojalność, uniwersalizm, militaryzm, weganizm czy racjonalizm, występują wyłącznie wśród ludzi o tym samym pochodzeniu etnicznym? Nie. Hitler doskonale zdawał sobie z tego sprawę kiedy mówił:

„Tak jak zawsze były dwie Germanie, zawsze były również dwie Japonie: pierwsza kapitalistyczna a przeto anglofilska oraz druga – Japonia Wschodzącego Słońca, kraina samurajów. Japońska flota jest odzwierciedleniem tego drugiego świata. To pośród żeglarzy znaleźliśmy ludzi, którzy najbardziej przypominają nas samych.” – Adolf Hitler „Rozmowy przy stole”, monolog z nocy 4 na 5 stycznia 1942

„Dwie Germanie”/”dwie Japonie” oznaczają dwie rasy w obrębie jednej etniczności. „Ludzie, którzy najbardziej przypominają nas samych” oznacza jedną rasę w obrębie dwóch grup etnicznych.

Kiedy indziej Führer zauważył: [7]

„Można się jedynie zastanawiać nad postawą niektórych Niemców, którzy z etycznego punktu widzenia wydają się być bliżsi naszym wrogom niż własnemu folkowi.”

Hitler miał świadomość tego, że nawet wśród jego własnego narodu są ludzie, którzy są mu kompletnie obcy rasowo. Jako folkista (nacjonalista) zwracał on przede wszystkim uwagę na jakościowe podobieństwo (rasowy idealizm) między ludźmi, nie zaś na pokrewieństwo etniczne (rasową tożsamość), na punkcie której mają fiksację współcześni identytaryści/neonaziści.

Dzisiejsi neonaziści postrzegają muzułmanów jako „obcych”, nawet pomimo tego, że Hitler postrzegał mahometan jako ludzi mu bliższych, niż niektórzy Europejczycy. I nawet pomimo tego, że (parafrazując nieco wypowiedź Hitlera) po wojnie pomiędzy Narodowymi Socjalistami a ludami równie odpornymi na żydowską zarazę, w tym także muzułmanami, powinna istnieć przyjaźń i bliskość. Tak zwani neonaziści nie tylko nie mają nic wspólnego z Hitleryzmem, oni są całkowitym zaprzeczeniem szlachetnych wartości, jakie Adolf Hitler niegdyś promował. Pojęcie nacjonalizmu mylą z identytaryzmem. Mityczną rasę aryjską, którą to Narodowi Socjaliści próbowali odtworzyć, zaszczepiając w społeczeństwie zbiorowy mit, mylą z białą pigmentacją skóry. Biały nacjonalizm to nic innego jak Talmudyzm w wydaniu Gentilów, gdzie żydowski „naród wybrany” został zastąpiony przez „białych ludzi”. A co za tym idzie – neonaziści, którzy pełnymi garściami czerpią z ideologii white power – są, tak samo jak Żydzi, naszymi zaprzysięgłymi wrogami. Jedni i drudzy utrudniają dążenie do prawdziwie zjednoczonego społeczeństwa. W związku z tym, bycie anty-białym (używając ich terminologii) jest moralnym obowiązkiem każdego Narodowego Socjalisty.

Samych neonazistów/białych nacjonalistów najlepiej chyba podsumował Rudolf Hess, który stwierdził, że to „fanfaroni i idioci”.


Muzułmanie w Wehrmachcie i Waffen-SS

…i to miało być najbardziej rasistowskie wojsko w historii?
RACZEJ NIE.

Przypisy:

[1] P. Schmidt „Statysta na dyplomatycznej scenie”, Kraków 1965, s. 370
[2] P. Schmidt, op. cit, s. 370. Wypowiedź tę potwierdza również adiutant Hitlera, Nicolaus von Below, w swoich wspomnieniach oraz dodaje, że Hiter „Jeszcze nieraz przejawiał swoją sympatię do islamu” – N. von Below „Byłem adiutantem Hitlera 1937-1945, Warszawa 1990, s. 42
[3] http://transcripts.cnn.com/TRANSCRIPTS/0203/05/i_ins.01.html
[4] Taki obraz tureckiego prezydenta przedstawił Hitler podczas zgromadzenia członków NSDAP w Norymberdze w grudniu 1928 roku – Hitler Reden, Schriften, Anordungen, red. B. Dusik, K. A. Lankheit, t.3, cz.1, s. 298
[5] Krzysztof Zdulski „III Rzesza a świat islamu”, Łodź 2009, s. 20
[6] Faith and Action for the Hitler Youth, rozdział pt. „Rasa”
[7] Veronica Clark „Black nazis II: Ethnic Minorities and Foreigners in Hitler’s Armed” s. 126

Źródła:

„Adolf Hitler – Rozmowy przy stole 1941-1944”, Warszawa 1996
Trevor-Roper, H.R. (2000). Hitler’s Table Talk 1941–1944. New York: Enigma Books
Polityczny Testament Adolfa Hitlera (The Political testament of Adolf Hitler, February – April 1945)
„Wiara i Działanie na rzecz Hitlerjugend” (Faith and Action for the Hitler Youth)
Aryanizm: Mahometanizm
Aryanizm: Narodowy Socjalizm i Islam

Save

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Narodowy Socjalizm, religia i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Co Hitler sądził o islamie i muzułmanach?

  1. Bionicowiec pisze:

    Po czym poznać ludzi walczących z międzynarodową finansjerą i NWO?

  2. Hitler stworzył Muzułmanom jednostki wojskowę, w których byli wolni do modlenia się poswojemu, lecz ich dowódźtwo było niemieckie z powodu wyszkolenia i doświadczenia. Wideo tego u góry. Hitler miał pewną wizję „zjednoczonej Europy” ale to było daleko i bardziej teoria, bo praktyczny cel Hitlera to autonomincze państwa Europy ale BEZ komunistów. Czyli, ci którzy sie sprzymierzyli z Osią pod czas II WŚ by utrzymali swoją lokalną kulturę i religię. Komuniści raczej tępili kulturę lokalną i religie to trudna uwierzyć, że Hitler by sie tak zachowywał. Komuniści z ZSRR zmiażdżyli autonomię całej wschodniej Europy, a Führer pozwolił na autonomiczną i maleńką Słowacje pod warunkiem, że wywali komunistów. Rumunia i Węgry też przez aż całą wojnę miały taki los w systemie Osi.

  3. Bionicowiec pisze:

    W sprawie muzułmanów postąpiłby tak samo jak radykalni zwolennicy włoskiego komunistów: Altiero Spinelliego i Antonio Gramsciego.

  4. Bionicowiec pisze:

    Sorry, Hitler by muzułmanów władował miliony.

  5. Aryan Militarism pisze:

    „Gdyby teraz te ciapate zaczęły wchodzić na jego europe to on by ich rozwalił co do jednego armie by na nogi postawił i bombardował by ich dniami i nocami aż by nic z nich nie zostało”

    Gdyby Hitler żył, to młodzież z Hitlerjugend pomagałaby w ośrodkach dla uchodźców a ludzie, którzy je podpalają, siedzieliby w obozach koncentracyjnych.

  6. von stein pisze:

    Adolf Hitler w wieku 8 lat był ministrantem w kościele chrześcijańskim. Niemcy podczas jak i przed 2 wojna światową bardzo wieżyli w boga uczęszczali do kościołów na msze na klamrach swoich pasów mieli napis Gott mit uns bóg z nami podczas 2 wojny światowej nawet są filmiki jak w czasie przerw w walkach ksiądz odprawiał msze dla żołnierzy wehrmachtu jak ich błogosławił itd. a wiem to nie tylko z filmów historycznych w tv czy necie oraz zdjęć ale wiem bo mój pradziadek i dziadek byli żołnierzami w wehrmachcie dziadek miał sklepy i ziemie był wysoko postawionym niemcem babcia pracowała jako maszynistka i chodzili tam wszyscy prawie na msze odprawiane albo się modlić normalnie. Gdyby teraz te ciapate zaczęły wchodzić na jego europe to on by ich rozwalił co do jednego armie by na nogi postawił i bombardował by ich dniami i nocami aż by nic z nich nie zostało

  7. Aryan Militarism pisze:

    A „Rozmowy przy stole” napisał owczarek Blondi.

  8. Bogusław Maśliński pisze:

    Hitler był pionkiem, gdy siedział w więzieniu dwóch żydów napisało mu Mein Kampf (pol. Moja walka)

  9. Aryan Militarism pisze:

    Dziękuję za zwrócenie uwagi, bo odnośnik źródłowy podany do tego cytatu rzeczywiście był błędny, za co przepraszam. W artykule Kevina Coogana „The mysterious Achmed Huber: Friend to Hitler” takiego wersu nie uświadczymy. W rzeczywistości cytat ten pochodzi z wywiadu jaki Achmed Huber udzielił telewizji CNN w 2002 roku. Fragment z transkrypcji:

    HUBER: Hitler has always said, the only religion I respect is Islam, and the only prophet I admire is Mohammed. This is very interesting.

    http://transcripts.cnn.com/TRANSCRIPTS/0203/05/i_ins.01.html

  10. „Jedyną religią, którą szanuję, jest islam. Jedynym Prorokiem, którego podziwiam, jest Prorok Mahomet.” – Adolf Hitler
    Przewinął mi się ten cytat kilkakrotnie po internecie, ale coś trudno mi uwierzyć, że Hitler tak powiedział, można to jakoś sprawdzić?

Umieść komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s